• Home
  • Webinary
    • „Marka. Niewidzialna konstrukcja”
    • „Kto tu rządzi? Logika a podświadomość w biznesie.”
  • Kursy
    • Sekrety Marki
    • Sekrety Umysłu
    • Sanomentologia: certyfikowany kurs
  • Pracuj ze mną
    • Księga Głosu Marki
    • Autentyczne Teksty na Stronę Marki
    • Wciągająca treść na stronę sprzedażową
    • Sanomentologia
  • O mnie
  • Case Studies
    • Case Study Paulina Wielewicka
    • Case Study Katarzyna Fąka
    • Case Study Renata Imbierowicz
    • Case Study Agnieszka Jagiełło-Skwark
    • Case Study Agnieszka Pankau
  • Wiedza
    • Archetypy
    • Branding
    • Copywriting
    • Mindset
  • Kontakt
Głos i ton marki. Co tak naprawdę je różni?

Głos i ton marki. Co tak naprawdę je różni?

utworzone przez Agnieszka Szczepanowska | mar 29, 2022 | Branding

W języku potocznym często używamy tych dwóch słów zamiennie. A przecież nie są to synonimy. Gdy słyszysz kogoś po raz pierwszy, możesz uznać, że ma naprawdę piękny głos, którego chciałoby się słuchać...
Czym są archetypy marki i czy warto z nich korzystać?

Czym są archetypy marki i czy warto z nich korzystać?

utworzone przez Agnieszka Szczepanowska | mar 9, 2022 | Archetypy

Archetypy to wzorce zachowań znane od starożytności. Do marketingu zostały wprowadzone przez Margaret Mark i Carol S. Pearson. Napisały one książkę pod tytułem “The Hero and The Outlaw”, w której wyróżniły 12...

Podcast

Kategorie

  • Archetypy
  • Branding
  • Copywriting
  • Mindset
  • Wszystkie

Ostatnie posty

  • Władca. Archetypy marki. Przywództwo i kontrola.
  • Opiekun. Archetypy marki. Pomoc i ochrona.
  • Twórca. Archetypy marki. Kreatywność i wyobraźnia.
  • Błazen. Archetypy marki. Zabawa, żarty i radość.
  • Zwykły człowiek. Archetypy marki. Przynależność i dopasowanie.
  • luty 2024
  • styczeń 2024
  • listopad 2023
  • październik 2023
  • sierpień 2023
  • maj 2023
  • kwiecień 2023
  • styczeń 2023
  • grudzień 2022
  • listopad 2022
  • wrzesień 2022
  • sierpień 2022
  • maj 2022
  • kwiecień 2022
  • marzec 2022

SKONTAKTUJ SIĘ ZE MNĄ

archetypowy@glosmarki.pl

  • Obserwuj
  • Obserwuj
  • Obserwuj
  • Obserwuj

PRACUJ ZE MNĄ

Treści na strony sprzedażowe
Teksty na stronę marki
Księga Głosu Marki
Kursy i szkolenia

SPOTKAJMY SIĘ NA INSTAGRAMIE – @ARCHETYPOWYGLOSMARKI

Deklaracje nic nie znaczą. Ani w biznesie, ani w ż Deklaracje nic nie znaczą. Ani w biznesie, ani w życiu.Cały rok zeszły oraz początek tego roku działy się tak, jakby chciały tego mnie nauczyć.Zobacz. Nas, przedsiębiorczynie, łatwo jest zweryfikować.Choćby w opiniach, które dają nam klienci. I po wiedzy, którą w podcastach czy webinarach się dzielimy.Ale osobę, która deklaruje, że zaraz kupi jakiś Twój produkt? Często wierzymy jej na słowo.Nie, do cholery. Patrz na czyny.Wiele z moich klientek ma w sobie coś takiego... że ludzie nam opowiadają całe życie.(Klientka to ktoś, kto już skorzystał z Twej oferty. Nie ktoś, kto to dopiero deklaruje).Wiesz, zawsze odpowiadałam długo, ciepło, gdy ktoś pisał do mnie długiego maila przed zakupem.Bo miałam duży szacunek do jego historii. I byłam ujęta, że to takie ludzkie.Sprawdziłam ostatnio. Z dziewczyn piszących długie maile kupiło coś u mnie... 1%.Tylko 5% odpisało na mą długą, szczerą odpowiedź choć „dziękuję” XDI tu bynajmniej nie chodzi o brak umiejętności korespondencji przedsprzedażowej :) Robię to zawodowo, nie bez przyczyny.Fakty są proste.Kobiety, które kupują rzeczywiście, zwykle nie piszą wcześniej długich maili.Oglądają webinar.
Czytają stronę.
Sprawdzają cenę.
I kupują.Długi mail z deklaracją przed zakupem nie jest decyzją – choć ją pozoruje.Często jest tylko substytutem tej decyzji.Kobieta pisze długiego maila? Czuje, że już coś zrobiła.Ty odpisujesz długo? I ona czuje, że coś się wydarzyło.Nic się nie wydarzyło.Nie zrobiła kroku w kierunku swoich celów.„Poczucie” nie zastępuje działania po decyzji.Spojrzałam na dane.Pomyślałam: „Szkoda, kurczę. Tak by się chciało wierzyć w mocne deklaracje”.I skończyłam z dawaniem mej energii osobom, które coś tylko deklarują.Drzwi są otwarte, kiedy są otwarte.Dane istotne przy decyzji też są wszystkie.W środku jest proces.
Wsparcie.
Prawda.
Efektywność.I więcej, niż kiedykolwiek jestem w stanie spisać.Wybrałam ciężar czynów, nie lekkość obietnic bez pokrycia. Inwestuję energię tam, gdzie widzę czyny.A Ty? Powiedz.W co Ty dziś inwestujesz swą energię?W pracę z klientem?Czy kojenie osób, które piszą, by się wypisać, a nie kupić?
Gloryfikacja poprzestawania na małym zamyka w klat Gloryfikacja poprzestawania na małym zamyka w klatce tak jak zwykły hustling.Zauważyłaś?Kiedyś w sieci była moda na osiąganie celów poprzez parcie.Że niby bogaci wstają o 5 rano. Chodzą codziennie na siłownię. Czytają co tydzień kilka książek. Do tego są matką/ojcem roku. I zarabiają miliony przed śniadaniem.Teraz świat online idzie w drugą skrajność.Widać wciąż posty o zadowoleniu z tego, co się ma. O tym, jakie pieniądze są be i jak to zawsze oznaczają hustling. I jakie to głupie w ogóle mieć cele i marzenia.Tak się zasiewa wstyd w ambitnych kobietach. To już było. Ile stuleci słyszałyśmy: nie chciej za dużo, nie przesadzaj?A jakiś zdrowy balans może? Że możesz mieć cele, gdy chcesz od tego życia czegoś więcej? Że chodzi o to, by tak, przysiąść do nich, ale się nie zarżnąć? By cieszyć się życiem, ale i, skoro chcesz, do czegoś dążyć?Nie, lepiej nie lubić pracy, pieniędzy i możliwości, jakie dają. I jednocześnie wierzyć, że kasa sama do nas przyjdzie.Ugh.Widzisz, ja zawsze chciałam mieć w życiu to, co chciałam. Nie kupuję nic, póki to nie jest idealne :)A to kosztuje. I byłam gotowa na to zapracować. Byłam gotowa też mówić nie temu, co mi nie wystarcza.Mój mąż mawia, że czuje sporą dumę, że wybrałam jego. Bo... widział, jak długo wybierałam dom i auto :) Ile czynników wzięłam przy tym pod uwagę. I że podejmowałam decyzję, gdy byłam w 100% przekonana.Nauka? Życie mi samo pokazało, że wartościowej nie znajdziesz na półce „byle taniej”.Dzięki temu podejściu mam życie z mężczyzną z moich marzeń.Dom jest w budowie. Potem go sobie spokojnie urządzimy. Stoi w okolicy, w której czujesz się, jakbyś się cofnęła w czasie. Do lat pełnych zapachu roślin, śpiewu ptaków, plusku wody w jeziorze i... życzliwych ludzi.To tu mogę zaprosić rodzinę i przyjaciół.Dla mnie? Życie jak z bajki. Dobre, proste. A jednak. Pieniądze przydały się, by móc je stworzyć.Po co więc walczyć z pieniędzmi? Z samą ideą posiadania celów i wymagań? Skoro to daje życie z Twoich marzeń?P.S. Parę postów temu obiecałam Ci nieudolne zdjęcie czarnej foki. Proszę. Wiem, trzeba ją znaleźć. Ale za bardzo przeżywałam, że widzę fokę na dziko, by skupiać się na fotografii :)
Wow, jaki fajny profil! Gdybym ja tak umiała... . Wow, jaki fajny profil! Gdybym ja tak umiała....... to bym miała klientów tony :)Myślisz tak czasem? I zaraz jaki obraz stoi Ci w głowie?Że kobitka, która napisala tego posta, czy tam rolkę stworzyła, robi to sobie z lekkością, tak od ręki.A Ty siedzisz i męczysz się, nie wiadomo po co.Ona ma pasję do prowadzenia sociali.Ty mordęgę.Prawda? Nieprawda, figa.Każda z nas, gdyby miała inny wybór, pierdzielnęłaby social media z miejsca w kąt.My lubimy robić to, co robimy dla klientów.Czy tworzymy strategie, czy organizujemy rejsy, czy produkujemy miody.Social media prowadzimy, bo.1. Do większości osób z naszej listy w ogóle nie docierają nasze maile.2. Algorytmy reklam bez pisania postów gdzieś w tle – działają, jakby chciały, a nie mogły.3. Chcemy stworzyć bazę prostych treści, dzięki którym potencjalni klienci poznają nas trochę lepiej.A przy okazji chcemy, by osoby, które nigdy nic od nas nie kupią, ale są fajne, poczuły się tutaj całkiem dobrze.Tyle!To nie jest pasja!To są proste wymagania współczesności.Ja też czekam, aż ktoś wymyśli lepszy sposób do kontaktu z ludźmi, którzy są z naszej bajki, a jeszcze nas nie znają.Lecz zanim ktoś to wymyśli, jest taki czas.Międzyczas się nazywa.I w międzyczasie też chcę mieć trochę radochy.Więc, bazując na swych archetypach, jak to w jednym z kursów uczę, wymyśliłam sobie format, w którym to mi pisze się dobrze.Format, który robi naraz trzy rzeczy, o których też tam mówię.Wiesz, jaki?Co tydzień docieram do najbardziej niewygodnej prawdy, jaką mogę znaleźć w sobie na ten moment.Takiej, którą większość ludzi w mych branżach napisać aż się boi.Ten format nie pasuje każdemu.A mi pasuje właśnie dobrze.Bo mam dwojaką reakcję, gdy widzę posty mydlące oczy.Z jednej strony wiem, że każdy stara się, jak umie.Z drugiej – jest mi wtedy po prostu niedobrze.Niech ten post znormalizuje Ci jedno. Nie jesteś dziwna. Wszystkie mamy tego potąd.Tylko rzadko mówimy o tym głośno.Więc znajdź swój format. Tylko nie taki, który Cię codziennie mieli.A potem? Baw się tym, traktuj jak swój program w TV/gazecie/radiu.Tak zaczyna się tworzenie sociali wystarczająco dobrych.
OBSERWUJ MNIE NA INSTAGRAMIE

Projekt strony: Asteri Studio | Zdjęcia: Paulina Wielewicka

STUDNIA WIEDZY

Archetypy
Branding
Copywriting
Mindset

WAŻNE INFORMACJE

Regulamin sklepu
Polityka prywatności i plików cookies
Regulamin newslettera

Projekt strony: Asteri Studio | Zdjęcia: Paulina Wielewicka