• Home
  • Webinary
    • „Marka. Niewidzialna konstrukcja”
    • „Kto tu rządzi? Logika a podświadomość w biznesie.”
  • Kursy
    • Sekrety Marki
    • Sekrety Umysłu
    • Sanomentologia: certyfikowany kurs
  • Pracuj ze mną
    • Księga Głosu Marki
    • Autentyczne Teksty na Stronę Marki
    • Wciągająca treść na stronę sprzedażową
    • Sanomentologia
  • O mnie
  • Case Studies
    • Case Study Paulina Wielewicka
    • Case Study Katarzyna Fąka
    • Case Study Renata Imbierowicz
    • Case Study Agnieszka Jagiełło-Skwark
    • Case Study Agnieszka Pankau
  • Wiedza
    • Archetypy
    • Branding
    • Copywriting
    • Mindset
  • Kontakt
Zwykły człowiek. Archetypy marki. Przynależność i dopasowanie.

Zwykły człowiek. Archetypy marki. Przynależność i dopasowanie.

utworzone przez Agnieszka Szczepanowska | sie 15, 2023 | Archetypy

Hej, tu Agnieszka Szczepanowska z Archetypowego Głosu Marki. Witaj w kolejnym odcinku podcastu. Zapraszam Cię dziś do posłuchania o archetypie bardzo ludzkim i zwyczajnym. Opowiem Ci o archetypie Zwykłego Człowieka. Kogoś, kim...

Podcast

Kategorie

  • Archetypy
  • Branding
  • Copywriting
  • Mindset
  • Wszystkie

Ostatnie posty

  • Władca. Archetypy marki. Przywództwo i kontrola.
  • Opiekun. Archetypy marki. Pomoc i ochrona.
  • Twórca. Archetypy marki. Kreatywność i wyobraźnia.
  • Błazen. Archetypy marki. Zabawa, żarty i radość.
  • Zwykły człowiek. Archetypy marki. Przynależność i dopasowanie.
  • luty 2024
  • styczeń 2024
  • listopad 2023
  • październik 2023
  • sierpień 2023
  • maj 2023
  • kwiecień 2023
  • styczeń 2023
  • grudzień 2022
  • listopad 2022
  • wrzesień 2022
  • sierpień 2022
  • maj 2022
  • kwiecień 2022
  • marzec 2022

SKONTAKTUJ SIĘ ZE MNĄ

archetypowy@glosmarki.pl

  • Obserwuj
  • Obserwuj
  • Obserwuj
  • Obserwuj

PRACUJ ZE MNĄ

Treści na strony sprzedażowe
Teksty na stronę marki
Księga Głosu Marki
Kursy i szkolenia

SPOTKAJMY SIĘ NA INSTAGRAMIE – @ARCHETYPOWYGLOSMARKI

Magiczna manifestacja jest dla ludzi uciekających Magiczna manifestacja jest dla ludzi uciekających od życia.Mocne słowa? To dobrze. Może obudzą kogoś, kto wciąż leży na sofie i czeka, aż samo się przydarzy.Jestem sanomentologiem, specem od pracy z umysłem nieświadomym. Mam uprawnienia do uczenia tej metody jako jedna z 5 osób na świecie.I wiem, że dla wielu osób magiczne przyciąganie jest automatycznym (błędnym) skojarzeniem z pracą z własną nieświadomością.W grupie mojego kursu Sekrety Umysłu zobaczyłam ostatnio takiego posta.„Troszkę nie rozumiem sanomentologii. Bo z jednej strony mówisz, że to nie magiczna manifestacja, a z drugiej efekty masz niemal magiczne”.Dotyczyło to mego zrzucenia wagi z sanomentologią. Z 84 do 67kg w półtora miesiąca. Bez zmiany poziomu aktywności fizycznej i moich wyborów żywieniowych.I teraz zobacz, jak działa ludzki umysł.Mówię zawsze, że po słuchaniu sesji wpadło mi do głowy, że nie muszę zjadać wszystkiego z talerza. Że dzieci w Afryce głodują, tak. Ale jak zjem wszystko, to nie będą mniej głodne.Zaczęłam kończyć posiłek, gdy byłam nasycona. I bum, 17kg w dół w półtora miesiąca.Tak działa sanomentologia. Nie odejmuje Ci magicznie kilogramów. Rozpracowuje stare historie i hasła wbite Ci do głowy tak głęboko, że rozsądne myśli mogą nagle wpaść do głowy.Tę informację ignorują osoby, które wchłonęły masę komunikatów o magicznym przyciąganiu i uchwyciły się myśli z filmu Sekret. Tak działa strumieniowanie informacji.Słuchając kogoś, robimy skróty myślowe. Pomijamy część tego, co mówi, by wyszedł nam wniosek, jaki chcemy. To działa podobnie do racjonalizacji.Tak samo można spojrzeć na wyniki finansowe moje i moich klientek.Ustawiamy w intencji cel finansowy. Po pół roku do roku faktycznie tyle zarabiamy.Magia? Nie. Nastawienie na cel umysłu nieświadomego. Dzięki temu łatwiej nam działać i znaleźć drogi dojścia do celu.Mniej sexy, bardziej skuteczne.Sama zdecyduj. Wybierasz atrakcyjne mambo jumbo, czy chcesz wykorzystać realne możliwości kryjące się w Twoim umyśle nieświadomym?—Chcesz zobaczyć, kto naprawdę rządzi Twoimi decyzjami w biznesie — logika czy podświadomość? Zapraszam na webinar „Kto tu rządzi?”.Link masz w bio.
Są takie marzenia, których nie spełnisz. Czy to Są takie marzenia, których nie spełnisz.Czy to znaczy, że nie warto nawet zaczynać do nich dążyć?Ja Ci powiem: marz śmielej, dalej zajdziesz.I wielu Twych „dobrych doradców” surowo mnie za to osądzi.Ale zobacz.U mnie takim marzeniem był dom na plaży. Wtedy myślałam, że nad morzem.Wyobrażałam sobie, jak budzę się rano. Wychodzę na taras w piżamie, z kubkiem herbaty. A że morze mnie woła, to w rzeczonej piżamie, z kubkiem, idę boso po piasku. Aż moich stóp dotkną fale morskie.To nie zmobilizowało mnie do działania. To było ot, piękne marzenie. Nieuchwytne, ulotne. Moje marzenie potrzebowało konkretu, by dać mi napęd.Gdy miałam 30 lat, zobaczyłam w magazynie Weranda dom na Placu Rybaków w Sopocie. Urządzony w błękitach, szarościach, dużo bieli. Minutę piechotą od morza. Styl Hamptons.To był konkret.Sprawdziłam ceny. Taki dom kosztuje 4,5-6 milionów.Policzyłam. Życia by nie starczyło, by na taki dom odłożyć, będąc wciąż realizatorem dźwięku w teatrze. Zarabiałam wtedy 3,5 tysiąca na rękę.Naturalne pytanie? Jak na ten dom zarobić.I kolejne. Jak to jest, że niektórzy zarabiają 2 tysiące, a inni 20 tysięcy? Kwoty, jakie zarabiam teraz, nie mieściły mi się nawet w głowie.Czy trzeba mieć bogatych rodziców? Znajomości? A może zwyczajnie dobry zawód?Ale jaki zawód? Lekarz, prawnik? Czy nie za późno? Bo niby też przedsiębiorcy. No, niektórzy. Ale ja boję się być przedsiębiorcą!Piszę to jako strateg marki. Dobrych 13 lat później.Gdybym mogła sięgnąć przez czas do siebie wtedy, rzekłabym tylko: idź w to.Bo Ty, 13 lat starsza, masz dom na plaży. Nie nad morzem.Masz dom w pierwszej linii brzegowej jeziora. Z takim, jak na tym zdjęciu, widokiem.Ludzie tu mówią sobie dzień dobry, nawet gdy się nie znają.Woda jest tak czysta, że możesz wsadzić do niej całe wiosło, i tak widzisz koniec.I słyszysz tu ptaki, świerszcze, żaby. Trochę jakbyś cofnęła się przed erę aut w czasie.A Ty? Jaki cel byś wybrała, gdyby „czy to w ogóle możliwe” nie było aż tak ważne?O co pytałabyś świat i siebie, gdybyś uparła się na jedno z takich marzeń?Którą ścieżką byś poszła, choć na trzęsących się nogach?Marz śmielej.
Dalej zajdziesz.
My, eksperci, piszemy czasem bzdury. To ludzkie. My, eksperci, piszemy czasem bzdury.To ludzkie. Każdy czasem się zapędza.Zwykle dzieje się tak, gdy idziemy w nadmierną generalizację, by obronić tezę.I wtedy zamiast pomóc, możemy nieźle w głowach mieszać.Przegląd tygodnia.1. „Produkty w cenie powyżej 2000 zł musisz sprzedawać poprzez kontakt indywidualny”.Mówię wtedy charakterystyczne Ahaaa. A zaczynam wysoko, a potem na haaa ton wydłużam i obniżam.Czyli te setki kobiet, które kupiły u mnie produkty za 3900, 3600, 7000 to przypadek? Tańszych produktów nie mam. A kontaktu indywidualnego przed sprzedażą kursów nie proponuję.2. „Żeby zarabiać 20 000 zł na miesiąc, stwórz jeden produkt, publikuj codziennie i w końcu będziesz tyle zarabiać”.Ahaaa. Ani ja, ani moje klientki nie publikujemy codziennie. Mam za to dużo klientek, które próbowały tej metody i nawet 10 000 z nią nigdy nie przekroczyły.3. „Nie wrzucaj całego swego doświadczenia w jeden produkt, bo nikt nie kupi. Przytłoczysz tylko ludzi”.Ahaa. Półprawda. Bo część ludzi, widząc duży produkt tak, będzie przytłoczona. Druga część potraktuje to jak zbawienie, bo wolą jeden, solidny proces/produkt, niż kupowanie małych śmieci.4. „Nie bądź twarzą swej marki! Twoje imperium ma wtedy mniejszą wartość!”Ahaa. A jak nie chcę tej firmy nigdy sprzedać? I wcale nie marzę o imperium?5. „Twórz markę bez twarzy! To działa!” – ekspertka pokazująca swoje zdjęcie w każdej karuzeli.Ahaa. Tak samo zresztą było przy tezie w punkcie czwartym. Tu nawet trudno o komentarz.Zrozum mnie dobrze. Ja też czasem się zapędzę. Ostatnio? Parę tygodni temu. Pisałam „Ekspertki nie lubią prowadzić social mediów”.Trzeba było napisać, że wiele moich klientek od tworzenia treści w socialach, woli posiedzieć nad jeziorem. I że nie musisz sociali kochać, by poprowadzić swój profil profesjonalnie i skutecznie.Dlaczego generalizujemy? Bo to brzmi mocno. Czytamy, mamy WOW efekt, to publikujemy.Wniosek?Nie obwiniaj się nigdy, że Ty też czasem wrzucisz bzdurę.I wiedz, że ekspert to też człowiek. On też czasem nieźle się zapędzi :)
OBSERWUJ MNIE NA INSTAGRAMIE

Projekt strony: Asteri Studio | Zdjęcia: Paulina Wielewicka

STUDNIA WIEDZY

Archetypy
Branding
Copywriting
Mindset

WAŻNE INFORMACJE

Regulamin sklepu
Polityka prywatności i plików cookies
Regulamin newslettera

Projekt strony: Asteri Studio | Zdjęcia: Paulina Wielewicka